śmieszne filmiki
A czemu pytasz ?
-bo moi chyba tak, bo w nocy slychac jakies mlaskanie.
- Mamo, mamo, ja juz nie chce braciszka!
-Zamknij sie gowniarzu! Bedziesz jadl co ci ugotuje!
Pani w szkole pyta dzieci jakie rzeczy mozna zjesc. Uczniowie wymieniaja rozne
smakolyki: owoce, warzywa, slodycze itp. Pani pyta sie w koncu Jasia:
- A ty Jasiu, co nam powiesz?
- Ja mysle, ze mozna zjesc lampe.
- Co ty, jak to? Skad ten pomysl?
- Bo kiedys jak rodzice lezeli juz w lozku, mama powiedziala do taty:
"Zgas lampe, to wezme do buzi"...
Ojciec zagaduje dorastajacego syna:
- Jestes juz w tym wieku, ze powinnismy porozmawiac jak dorosli...
Ta zabierzemy do domu a zjemy mame! Bylo sobie dziecko, ale niestety bez raczek, bez nozek, bez tulowia, po prostu sama glowa. Stoi sobie kiedys ta glowa na kominku i przychodzi mama i mowi: - Witaj synku, mam dla ciebie prezent! -Ku**a, pewnie znowu kapelusz!! Mama : Balbinko co robicie z Ptysiem w ogrodzie ? Balbinka : Stosunkujemy sie. Mama : A to dobrze, bo juz myslalam, ze palicie papierosy. - Tatusiu, dlaczego ty masz biala skore, mama rowiez ma biala skore, a ja mam czarna? -Synku, ciesz sie, ze nie szczekasz, taka byla balanga! - Mamusiu, czy to tatus kupil to nowe futro? -Syneczku, gdybym ja liczyla tylko na tatusia, to i ciebie by na swiecie nie bylo... Przychodzi corka do matki i mowi: - Mamusiu jestem w ciazy. -Dziecko, a gdzie ty mialas glowe? - Pod kierownica mamusiu. - Mamusiu, to jajko jest nieswieze. - Jedz, nie gadaj. -Mamusiu, czy dziobek tez mam zjesc? Pewna pani postawila sobie za cel, ze odpowie na wszystkie pytania swojego malego dzieciaka (jest taki wiek, ze zadaja ich duzo), nie dala jednak rady chociaz sie bardzo starala i przylala dzieciakowi.
Sprzedawczyni zwraca uwagę: - Nie mówi się papier klozetowy tylko toaletowy. Następnie blondynka wchodzi śmieszne filmiki drogerii i prosi o mydło. - Jakie mydło? Toaletowe? - Wolałabym do twarzy! Wchodzi blondynka do ksiągarni i pyta: - Czy jest coś Hemingway'a? - Tak. "Stary człowiek i morze". - To ja poproszę "Morze". Blondynka wchodzi do sklepu i pyta: - Czy są żelazka do prasowania? - Nie, są tylko deski do prasowania! - Ale też na prąd? Blondynka ogląda w księgarni encyklopedię gospodarstwa domowego. - Ta książka oszczędzi pani połowę domowej pracy! - zachwala księgarz. - Tak? To poproszę dwie! - Poproszę dziesięć pułapek na myszy! - mówi blondynka do sprzedawcy. - Po co pani tyle, przecież już wczoraj kupiła pani dziesięć? - Wczorajsze są już zajęte! Do sklepu obuwniczego wchodzi blondynka i mówi: - Poproszę buty numer 60! - Niestety, nie mamy takich dużych rozmiarów. - To poproszę 3 pary butów, każda numer 20! Blondynka wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadła. - Jakie? - Jedno lewe, drugie prawe! Przed automatem z wodą sodową stoi blondynka. ventrilo 3.0.1 eswc amsterdam Doboszka efektowna majestatycznie stwierdza znane harmonogramy.
Ta zabierzemy do domu a zjemy mame! Bylo sobie dziecko, ale niestety bez raczek, bez nozek, bez tulowia, po prostu sama glowa. Stoi sobie kiedys ta glowa na kominku i przychodzi mama i mowi: - Witaj synku, mam dla ciebie prezent! -Ku**a, pewnie znowu kapelusz!! Mama : Balbinko co robicie z Ptysiem w ogrodzie ? Balbinka : Stosunkujemy sie. Mama : A to dobrze, bo juz myslalam, ze palicie papierosy. - Tatusiu, dlaczego ty masz biala skore, mama rowiez ma biala skore, a ja mam czarna? -Synku, ciesz sie, ze nie szczekasz, taka byla balanga! - Mamusiu, czy to tatus kupil to nowe futro? -Syneczku, gdybym ja liczyla tylko na tatusia, to i ciebie by na swiecie nie bylo... Przychodzi corka do matki i mowi: - Mamusiu jestem w ciazy. -Dziecko, a gdzie ty mialas glowe? - Pod kierownica mamusiu. - Mamusiu, to jajko jest nieswieze. - Jedz, nie gadaj. -Mamusiu, czy dziobek tez mam zjesc? Pewna pani postawila sobie za cel, ze odpowie na wszystkie pytania swojego malego dzieciaka (jest taki wiek, ze zadaja ich duzo), nie dala jednak rady chociaz sie bardzo starala i przylala dzieciakowi.
Sprzedawczyni zwraca uwagę: - Nie mówi się papier klozetowy tylko toaletowy. Następnie blondynka wchodzi śmieszne filmiki drogerii i prosi o mydło. - Jakie mydło? Toaletowe? - Wolałabym do twarzy! Wchodzi blondynka do ksiągarni i pyta: - Czy jest coś Hemingway'a? - Tak. "Stary człowiek i morze". - To ja poproszę "Morze". Blondynka wchodzi do sklepu i pyta: - Czy są żelazka do prasowania? - Nie, są tylko deski do prasowania! - Ale też na prąd? Blondynka ogląda w księgarni encyklopedię gospodarstwa domowego. - Ta książka oszczędzi pani połowę domowej pracy! - zachwala księgarz. - Tak? To poproszę dwie! - Poproszę dziesięć pułapek na myszy! - mówi blondynka do sprzedawcy. - Po co pani tyle, przecież już wczoraj kupiła pani dziesięć? - Wczorajsze są już zajęte! Do sklepu obuwniczego wchodzi blondynka i mówi: - Poproszę buty numer 60! - Niestety, nie mamy takich dużych rozmiarów. - To poproszę 3 pary butów, każda numer 20! Blondynka wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadła. - Jakie? - Jedno lewe, drugie prawe! Przed automatem z wodą sodową stoi blondynka. ventrilo 3.0.1 eswc amsterdam Doboszka efektowna majestatycznie stwierdza znane harmonogramy.